Kryzys czytelnictwa polskiego

 „Nie wyobrażam sobie, co by mogło być, gdybym tego nie przeczytał [dzieł Brunona Schulza], kiedy byłem młodszy” – powiedział Tomasz Różycki podczas wieczoru autorskiego, zorganizowanego
14 listopada ubiegłego roku
w krakowskiej księgarni De Revolutionibus. Warto przy tych słowach zadumać się nad rolą literatury w naszym życiu i nad wielką stratą, jaką jest nieczytanie dla młodych ludzi, których osobowość dopiero się kształtuje. Tymczasem według badań Biblioteki Narodowej, opublikowanych w raporcie „Stan czytelnictwa w Polsce w 2017 roku”, 62,2% społeczeństwa w ogóle nie czyta, a 15,8% czytających sięgnęło w ciągu roku po zaledwie 1-2 książki. Wprawdzie stan czytelnictwa w Polsce wzrósł nieco w ostatnim czasie w stosunku do lat 2004-2008, ale ustabilizował się na niebezpiecznie niskim poziomie. Paweł Próchniak, historyk literatury i krytyk literacki, prowadzący spotkanie z Różyckim, autorem „Kryzysu czytelnictwa polskiego” z tomu „Litery”, pozwolił sobie na gorzki żart, że wspomniany wiersz się zdezaktualizował, bowiem mamy już w Polsce dwóch czytelników. Statystyki jednak bywają złudne, bo trudno jest zbadać, ile książek wypożyczonych czy zakupionych, jest faktycznie przeczytanych. Najlepszą badania czytelnictwa wśród uczniów, ale i kultury literackiej młodzieży, wydają się być anonimowe ankiety, które obejmą całą społeczność uczniowską. Ufni w to, iż uczniowie podejdą do nich z powagą i szczerością, postanowiliśmy rozpocząć nasze dziania projektowe od przeprowadzenia badań ankietowych, których wyniki pozwolą nam ocenić skalę problemu. Wyniki ankiet przedstawię wkrótce.

 

Dodaj komentarz