Podróże z książką

Młodzież klas trzecich Liceum tegoroczną jesień powitała we Lwowie. Podczas 5-dniowej wycieczki po mieście i okolicznych zamkach (Olesko, Podhorce, Złoczów) uczniowie mieli okazję wysłuchać tekstów wspomnień znanych lwowiaków. Już na dworcu kolejowym jedna uczennic, która na czas wyjazdu przyjęła rolę lektora, odczytała fragment „Mojego Lwowa” Józefa Wittlina, w którym opisuje on swoje wagary w hali dworcowej. Stanisław Lem na baksy wybierał się na Górę Piaskową w Kajzerwaldzie, co opisuje w „Wysokim Zamku”. Wspomnienia mistrza science fiction odczytane zostały u podnóża Kopca Unii Lubelskiej, na który młodego Lema wraz z całą klasa zabierali profesorowie II Państwowego Gimnazjum im. K. Szajnochy. A kim był Szajnocha? O tym można przeczytać uczniom podczas zwiedzania Cmentarza Łyczakowskiego. Na nekropolii tej znaleźć można groby M. Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Seweryna Goszczyńskiego, Władysława Bełzy i wielu innych wybitnych Polaków, których teksty może bardziej zainteresują uczniów niż biogramy z Wikipedii. Spacer aleją główną cmentarza to doskonała okazja do zapoznania się z fragmentem twórczości Iwana Franki, jednego z najwybitniejszych literatów ukraińskich.
Niezawodną lekturą podczas lwowskich spacerów jest ośmiotomowe działo Witolda Szolginii pt „Tamten Lwów”. W nim znajdziemy wspomnienia niemal z każdego istotnego zakątka Lwowa, portrety ludzi związanych z miastem, poezję lwowian, nierzadko pisaną bałakiem. Wędrówki po „zawsze wiernym” mieście mogą też wzbogacić opisy miejsc i budynków z książek Ryszarda Jana Czarnowskiego. Wybierającym się w dalszą podróż po kresach dawnej Rzeczypospolitej polecam wciąż rozrastająca się „Kresową Atlantydę” Stanisława Sławomira Niciei.
Podróże z takimi lekturami pozwalają się przenosić nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.

Dodaj komentarz